Słońce na wszystkie smutki świata

Wygrzewanie się na słońcu jest takie przyjemne! Okazuje się, że jest w tym coś więcej – słońce pomaga na depresję.

Depresja sezonowa, inaczej depresja zimowa lub sezonowa choroba afektywna (ang. SAD, seasonal affective disorder), związana jest z niedoborem światła słonecznego — o co najłatwiej w okresie jesienno-zimowym.

Otóż naukowcy odkryli, że zwiększona dawka światła słonecznego w miesiącach letnich może w znacznym stopniu ograniczać zimowe problemy z nastrojem. Co ciekawe, w niektórych przypadkach pogorszenie nastroju pojawia się już pod koniec lata, co może oznaczać, że osoby te zbyt mało przebywały na słońcu i świeżym powietrzu (więcej: informacje w ramce).

Delikatna równowaga

Samouszkodzenia Badania przeprowadzone przez zespół psychologów z Uniwersytetu w Waszyngtonie wykazały, że nastoletnie dziewczęta i młode kobiety, które dokonują samouszkodzeń ciała mają obniżony poziom serotoniny we krwi.

Z zebranych danych wynika, że samouszkodzenia mogą prowadzić do znacznie poważniejszego zaburzenia — do pogranicznego zaburzenia osobowości (osobowość borderline, ang. BPD, Borderline Personality Disorder)

Nastrój jest wynikiem skomplikowanej sieci zależności pomiędzy światłem słonecznym, melatoniną (hormonem snu) a serotoniną (hormonem związanym ze stanem czuwania i podwyższonym nastrojem). Gdy zapada ciemność, w naturalny sposób podnosi się poziom melatoniny. Wraz z pojawieniem się światła, poziom melatoniny obniża się.

Poziom serotoniny wzrasta pod działaniem jasnego światła – to główny powód, dlaczego w lato mamy lepszy nastrój. Serotonina jest podstawowym składnikiem najbardziej popularnych leków antydepresyjnych zwanych selektywnymi inhibitorami wychwytu zwrotnego serotoniny (ang. SSRI, selective serotonin re-uptake inhibitors). Leki te sprawiają, że wyprodukowana przez organizm serotonina dłużej pozostaje we krwi.

Terapia światłem: lepsza niż inhibitory?

Powszechnie wiadomo, że terapia jasnym światłem daje szybkie efekty w przypadku depresji i depresji sezonowej, ponieważ światło wpływa na układ melatonina-serotonina i podnosi nastrój.

Co więcej, niektórzy naukowcy twierdzą, że w przypadku depresji sezonowej naświetlanie daje szybszą poprawę niż leki antydepresyjne. Próby kliniczne przeprowadzone na Uniwersytecie Kalifornijskim wskazują, że terapia światłem pomaga również pacjentom cierpiącym na inne formy depresji.

Połączenie lato - zima

Jednak mało kto rozważał taką możliwość, że ilość światła słonecznego w miesiącach letnich wpływa na zimowe samopoczucie. Takie badania prowadzono na Uniwersytecie Helsińskim.

Najważniejszym ogniwem okazała się witamina D, której poziom w organizmie zależy od ilości światła słonecznego. Pod wpływem światła organizm produkuje witaminę D3, która jest następnie przetwarzana w witaminę D. W miesiącach zimowych witamina D pozwala utrzymać wyższy poziom serotoniny.

Badania wskazują, że jesienią mamy wysoki poziom witaminy D3 we krwi. Zatem więcej światła latem pozwala zgromadzić odpowiednio więcej witaminy D3, tak aby wystarczyła na całą jesień. Wygląda na to, że witamina D3 przyczynia się do zwiększonej produkcji witaminy D w okresach ograniczonego nasłonecznienia, a w efekcie przyczynia się do tego, że mamy wyższy poziom serotoniny we krwi i... lepszy nastrój.

Zatem poziom serotoniny najbliższej zimy będzie zależeć od tego, ile światła mieliśmy tego lata – wygrzewanie się na słońcu pozwoli zapobiec lub ograniczyć objawy zimowej depresji.

Na przyszłość

Zbliżająca się jesień i zima wcale nie muszą być smutne. Wszystko zależy od tego, jak dużo będziesz przebywać na świeżym powietrzu i na słońcu. Warto przy tym pamiętać o kilku zasadach:

©2005 Zdrowie - pierwszy krok